Porównanie cen
Splątanie. Przypadkowe i natrętne słowa, których nie wypowiem
Producent: Liberum Verbum | ID: 72117942
18,11 PLN
Oferta sklepu
ID72117942
MarkaLiberum Verbum
DostępnośćTak
Stan-
Cena18,11 PLN
Cena promocyjna-
Typ produktuE-BOOKI,Poezja
Kolor-
Wzór-
Grupa wiekowa-
MPN-
GTIN-
"Splątanie" jest książką wielopłaszczyznową i wielofunkcyjną.
Już sam tytuł nadaje jej wieloznaczność, bo to i fachowy termin medyczny, ale też i stan odczuwany subiektywnie przez Autorkę, oplecioną, duszoną wręcz myślami, które - jak sama mówi - przygalopowały bądź przyczołgały się do niej, kiedy była w stanie ciężkiej nerwicy lub stanie chwilowego ataku lęku.
Jest więc to i dzieło i narzędzie, które posłużyło Autorce do autoterapii, do walki o siebie.
Czasem samotnie, czasem rozpaczliwie wołając o pomoc.
Ten zbiór luźnych myśli i fragmentów prozy przeplatanych wierszami jest więc zapisem stanu, na wskroś autentycznego, pozbawionego kalkulacji w oczekiwaniu na poklask.
Przy okazji staje się być może złożonym pytaniem i głosem zarazem w kwestii tzw.
normalności (bądź nie - tylko kto o tym decyduje?), w postrzeganiu innych, ale i siebie.
Może to wręcz lustro, w którym i my zobaczymy własną, prawdziwą naturę...Magdalena Ziemiańska - ostatnio bardzo smutna pani w piątej dekadzie swojego życia, gdy dzieci już w miarę odchowane, a rodzice już zbyt długo i uparcie wpatrują się w chmury.
Większość moich myśli przygalopowała lub przyczołgała się, gdy byłam w ciężkiej nerwicy albo w chwilowym ataku lękowym.
Ale przecież nie od dziś wiadomo, że: Kogo nie boli, ten nie pisze wierszy, bo i po co...
Wiersze piszą ci, których boli.
Tak jakby mogły one zmienić cokolwiek.
Wiersze piszą ci, których zawiodły Wszystkie przeciwbólowe środki.
(SDM) Lubię mówić o sobie: "pisarka nieznana...
jeszcze".
To poprawia mi humor i nadaje dniom więcej światła.
Już sam tytuł nadaje jej wieloznaczność, bo to i fachowy termin medyczny, ale też i stan odczuwany subiektywnie przez Autorkę, oplecioną, duszoną wręcz myślami, które - jak sama mówi - przygalopowały bądź przyczołgały się do niej, kiedy była w stanie ciężkiej nerwicy lub stanie chwilowego ataku lęku.
Jest więc to i dzieło i narzędzie, które posłużyło Autorce do autoterapii, do walki o siebie.
Czasem samotnie, czasem rozpaczliwie wołając o pomoc.
Ten zbiór luźnych myśli i fragmentów prozy przeplatanych wierszami jest więc zapisem stanu, na wskroś autentycznego, pozbawionego kalkulacji w oczekiwaniu na poklask.
Przy okazji staje się być może złożonym pytaniem i głosem zarazem w kwestii tzw.
normalności (bądź nie - tylko kto o tym decyduje?), w postrzeganiu innych, ale i siebie.
Może to wręcz lustro, w którym i my zobaczymy własną, prawdziwą naturę...Magdalena Ziemiańska - ostatnio bardzo smutna pani w piątej dekadzie swojego życia, gdy dzieci już w miarę odchowane, a rodzice już zbyt długo i uparcie wpatrują się w chmury.
Większość moich myśli przygalopowała lub przyczołgała się, gdy byłam w ciężkiej nerwicy albo w chwilowym ataku lękowym.
Ale przecież nie od dziś wiadomo, że: Kogo nie boli, ten nie pisze wierszy, bo i po co...
Wiersze piszą ci, których boli.
Tak jakby mogły one zmienić cokolwiek.
Wiersze piszą ci, których zawiodły Wszystkie przeciwbólowe środki.
(SDM) Lubię mówić o sobie: "pisarka nieznana...
jeszcze".
To poprawia mi humor i nadaje dniom więcej światła.