Porównanie cen
Abisal
Producent: Biblioteka Śląska w Katowicach | ID: 72117829
14,63 PLN
Oferta sklepu
ID72117829
MarkaBiblioteka Śląska w Katowicach
DostępnośćTak
Stan-
Cena14,63 PLN
Cena promocyjna-
Typ produktuE-BOOKI,Poezja
Kolor-
Wzór-
Grupa wiekowa-
MPN-
GTIN-
Strefa głębinowa, do której zaprasza nas Marzena Orczyk-Wiczkowska w swojej książce, tym różni się od rzeczywistej, że nie mieści się w żadnej ze stref głębokościowych mórz, oceanów czy głębokich jezior.
Tam strefę abysalną cechują: ubóstwo pokarmowe, brak światła i niskie temperatury.
Poetycką przestrzeń Abisalu należałoby natomiast przedstawiać zgoła odmiennie – tutaj ciemne, wątłe światło skanuje obszary o bardzo wysokim współczynniku ciepłoty, co – w połączeniu z niezwykłym, przekraczającym skale i normy emocjonalnym ciśnieniem – daje efekt piorunujący.Człowiek strefę abisalu osiągnął po raz pierwszy w roku 1953.
W roku 1960 Jacques Piccard oraz Don Walsh w batyskafie „Trieste” dotarli do najgłębszego zmierzonego wówczas miejsca na Ziemi.
W roku 2022 Marzena Orczyk-Wiczkowska zdaje się schodzić jeszcze głębiej, będąc wyposażona przy tym zaledwie w edytor tekstu lub pióro, które dają jej czytelnikom jedynie złudne poczucie bezpieczeństwa.Kto sięgnie po książkę Orczyk-Wiczkowskiej, niech uważa po jej lekturze.
Myśli, które się wynurzają z Abisalu, eksplodują ponad powierzchnią tekstu.Paweł LekszyckiChoć Autorka zabiera nas w najgłębsze strefy mórz czy oceanów, to jednak – zapewniam – żadnego tu lania wody.Grzegorz OlszańskiPublikacja powstała dzięki wsparciu finansowemu Instytutu Literatury w ramach Tarczy dla Literatów
Tam strefę abysalną cechują: ubóstwo pokarmowe, brak światła i niskie temperatury.
Poetycką przestrzeń Abisalu należałoby natomiast przedstawiać zgoła odmiennie – tutaj ciemne, wątłe światło skanuje obszary o bardzo wysokim współczynniku ciepłoty, co – w połączeniu z niezwykłym, przekraczającym skale i normy emocjonalnym ciśnieniem – daje efekt piorunujący.Człowiek strefę abisalu osiągnął po raz pierwszy w roku 1953.
W roku 1960 Jacques Piccard oraz Don Walsh w batyskafie „Trieste” dotarli do najgłębszego zmierzonego wówczas miejsca na Ziemi.
W roku 2022 Marzena Orczyk-Wiczkowska zdaje się schodzić jeszcze głębiej, będąc wyposażona przy tym zaledwie w edytor tekstu lub pióro, które dają jej czytelnikom jedynie złudne poczucie bezpieczeństwa.Kto sięgnie po książkę Orczyk-Wiczkowskiej, niech uważa po jej lekturze.
Myśli, które się wynurzają z Abisalu, eksplodują ponad powierzchnią tekstu.Paweł LekszyckiChoć Autorka zabiera nas w najgłębsze strefy mórz czy oceanów, to jednak – zapewniam – żadnego tu lania wody.Grzegorz OlszańskiPublikacja powstała dzięki wsparciu finansowemu Instytutu Literatury w ramach Tarczy dla Literatów