Porównanie cen
Inaczej przemijam
Producent: FORMA | ID: 72117624
14,63 PLN
Oferta sklepu
ID72117624
MarkaFORMA
DostępnośćTak
Stan-
Cena14,63 PLN
Cena promocyjna-
Typ produktuE-BOOKI,Poezja
Kolor-
Wzór-
Grupa wiekowa-
MPN-
GTIN-
„Inaczej pamiętam, inaczej przemijam” – pisze w swoim nowym tomie wierszy Zbigniew Jasina.
Czy „inaczej” znaczy tu bardziej?
Czy wprost przeciwnie: mniej, ale dzięki temu intensywniej?
A może należy to czytać jeszcze...
inaczej?
Dopóki pamiętam – przemijam inaczej.
Uważniej, pełniej, spokojniej; mimo że wędruję głębiej – w samego siebie.
Do źródeł.
Czystych, chociaż gorzkich.I to chyba jest sens wersów, które wybił Jasina w tytule tomu.
Nie bez kozery; te wiersze to dziennik podróży jaką jest życie, przemijanie właśnie.
Ale dziennik zapisywany na stacjach coraz odleglejszych, bliższych kresu, zbliża nas zarazem do stacji początkowej.
Którą jest ulica – jakże by inaczej – Dworcowa.
„Dziwiłem się / że mieszkam przy ulicy Dworcowej / w miasteczku / gdzie nie ma peronu (...) tak / u początku mojej filozofii / stał dworzec / którego nie było”.Ta refleksja sprzed lat, zdziwienie dziecka, staje się doświadczeniem wieku późnego.
Gdy wracają do nas ludzie, co odeszli, miejsca, które porzuciliśmy, i sprawy, które pora zamknąć.
Jasina ma dla nich czułość i emocje, ale też uwagę i chłód, którymi się przed czułością i emocjami broni, żeby nie tylko pamiętać, a i zrozumieć.
Aby jednak zrozumieć naprawdę, nie można kłamać.
Etyczne napięcie tych wierszy jest więc czytelne równie mocno, jak zapisane w nich wzruszenia poety, dobierającego słowa oszczędnie, ale sięgającego nimi głęboko.Artur Daniel Liskowacki
Czy „inaczej” znaczy tu bardziej?
Czy wprost przeciwnie: mniej, ale dzięki temu intensywniej?
A może należy to czytać jeszcze...
inaczej?
Dopóki pamiętam – przemijam inaczej.
Uważniej, pełniej, spokojniej; mimo że wędruję głębiej – w samego siebie.
Do źródeł.
Czystych, chociaż gorzkich.I to chyba jest sens wersów, które wybił Jasina w tytule tomu.
Nie bez kozery; te wiersze to dziennik podróży jaką jest życie, przemijanie właśnie.
Ale dziennik zapisywany na stacjach coraz odleglejszych, bliższych kresu, zbliża nas zarazem do stacji początkowej.
Którą jest ulica – jakże by inaczej – Dworcowa.
„Dziwiłem się / że mieszkam przy ulicy Dworcowej / w miasteczku / gdzie nie ma peronu (...) tak / u początku mojej filozofii / stał dworzec / którego nie było”.Ta refleksja sprzed lat, zdziwienie dziecka, staje się doświadczeniem wieku późnego.
Gdy wracają do nas ludzie, co odeszli, miejsca, które porzuciliśmy, i sprawy, które pora zamknąć.
Jasina ma dla nich czułość i emocje, ale też uwagę i chłód, którymi się przed czułością i emocjami broni, żeby nie tylko pamiętać, a i zrozumieć.
Aby jednak zrozumieć naprawdę, nie można kłamać.
Etyczne napięcie tych wierszy jest więc czytelne równie mocno, jak zapisane w nich wzruszenia poety, dobierającego słowa oszczędnie, ale sięgającego nimi głęboko.Artur Daniel Liskowacki