Porównanie cen
Fotoalbum
Producent: FORMA | ID: 72117562
11,20 PLN
Oferta sklepu
ID72117562
MarkaFORMA
DostępnośćTak
Stan-
Cena11,20 PLN
Cena promocyjna-
Typ produktuE-BOOKI,Poezja
Kolor-
Wzór-
Grupa wiekowa-
MPN-
GTIN-
Wiersze z cyklu "Fotoalbum" są konsekwentną serią prób dotarcia do prawd najprostszych poprzez redukcję języka.
Tomasz Majzel z namysłem cedzi słowa, dobiera je z rozwagą, a więc i odpowiedzialnością, a szlachetna asceza jego stylu, czy raczej posunięta do skrajności wstrzemięźliwość wyrażania, nadaje sugestywny ton ostrożnie ubieranym w słowa myślom.
Ton ten przekonująco współbrzmi w wierszach, w których słyszymy samotność w prowincjonalnym otoczeniu zastygłego w bezruchu miasteczka i obojętnej przyrody.
Życie ich bohatera, wrzucone w przypadkową czasoprzestrzeń, skazuje go na rolę przechodnia i przygodnego filozofa, ale przede wszystkim czułego obserwatora detalu, który interpretuje rzeczywistość z oryginalnym subiektywizmem poszukiwacza uogólnień egzystencjalnych i metafizycznych.
Szuka sensu na styku siebie i świata – stref boleśnie odrębnych i pozostających ze sobą w ciągłym konflikcie.
Nie zagadujmy jednak wielosłowiem komentarza z trudem wyhodowanej poetyckiej prawie-ciszy.
Ciszy, w którą warto się wsłuchiwać długo i powoli, aż stężeją w niej niepewne kontury słów.z posłowia Piotra Michałowskiego
Tomasz Majzel z namysłem cedzi słowa, dobiera je z rozwagą, a więc i odpowiedzialnością, a szlachetna asceza jego stylu, czy raczej posunięta do skrajności wstrzemięźliwość wyrażania, nadaje sugestywny ton ostrożnie ubieranym w słowa myślom.
Ton ten przekonująco współbrzmi w wierszach, w których słyszymy samotność w prowincjonalnym otoczeniu zastygłego w bezruchu miasteczka i obojętnej przyrody.
Życie ich bohatera, wrzucone w przypadkową czasoprzestrzeń, skazuje go na rolę przechodnia i przygodnego filozofa, ale przede wszystkim czułego obserwatora detalu, który interpretuje rzeczywistość z oryginalnym subiektywizmem poszukiwacza uogólnień egzystencjalnych i metafizycznych.
Szuka sensu na styku siebie i świata – stref boleśnie odrębnych i pozostających ze sobą w ciągłym konflikcie.
Nie zagadujmy jednak wielosłowiem komentarza z trudem wyhodowanej poetyckiej prawie-ciszy.
Ciszy, w którą warto się wsłuchiwać długo i powoli, aż stężeją w niej niepewne kontury słów.z posłowia Piotra Michałowskiego