Porównanie cen
XXXIII
Producent: Liberum Verbum | ID: 72117536
15,69 PLN
Oferta sklepu
ID72117536
MarkaLiberum Verbum
DostępnośćTak
Stan-
Cena15,69 PLN
Cena promocyjna-
Typ produktuE-BOOKI,Poezja
Kolor-
Wzór-
Grupa wiekowa-
MPN-
GTIN-
BIAŁE, PUSZYSTE DYWANYKiedy biorę do ręki plik kartek z projektem nowej książki poetyckiej, zawsze obawiam się, że za chwilę usłyszę szelest jesiennych liści, będę spacerował po ukwieconych łąkach, bądź gonił sunące po niebie obłoki.Nie tym razem.Autor staje przede mną w ubłoconych butach i roboczym kombinezonie.
Domaga się uwagi i skupienia.
Konstruuje swoje teksty z syntetyczną, wolną od zbędnych ozdobników precyzją.
Relacjonuje podróż po świecie odartym z kolorowych ozdobników, jakby ścierał z twarzy makijaż szmatą do podłogi.Kiedy w średniowieczu wykonywano wyrok na szlachetnie urodzonych, z celi na miejsce stracenia wędrował orszak.
Przed skazańcem niesiono zwrócone ku jego twarzy obrazy przedstawiające sielankowe sceny.
Pogodne malowidła zasłaniały mu szafot i kata.
Sebastian odsuwa na bok te obrazy i staje naprzeciw własnych lęków, frustracji i strachu.
Wydaje się, że kiedy odrzucimy złudne, kolorowe maski, które zakładamy na twarz codzienności, nasz świat stanie się smutny, szary i jednowymiarowy – jak ulica pozbawiona reklam, sklepowych wystaw i kolorowych, zdobionych sztukaterią fasad.Tak się jednak nie dzieje.Każdy kolejny wiersz prowadzi nas do innego wymiaru doświadczania codzienności.
Utrata złudzeń otwiera uniwersum wolne od naszej cudownej zdolności do samooszukiwania się i unikania odpowiedzialności za słowa i gesty.
Tutaj, wiersz za wierszem, idziemy w przemoczonych butach, drogą pełną leku, niepewności i cierpienia, oparci jedynie o to, co w nas najlepsze: zdolność do empatii, miłość i nieustanną potrzebę poznawania i doświadczania.
Dla tych, których spotkamy, mamy prawdę, czułość i piękno wielobarwnego i wielowymiarowego świata.
Każdy wiersz jest krokiem w ubłoconych buciorach po twoim puszystym, białym dywanie.Jarosław Dulęba
Domaga się uwagi i skupienia.
Konstruuje swoje teksty z syntetyczną, wolną od zbędnych ozdobników precyzją.
Relacjonuje podróż po świecie odartym z kolorowych ozdobników, jakby ścierał z twarzy makijaż szmatą do podłogi.Kiedy w średniowieczu wykonywano wyrok na szlachetnie urodzonych, z celi na miejsce stracenia wędrował orszak.
Przed skazańcem niesiono zwrócone ku jego twarzy obrazy przedstawiające sielankowe sceny.
Pogodne malowidła zasłaniały mu szafot i kata.
Sebastian odsuwa na bok te obrazy i staje naprzeciw własnych lęków, frustracji i strachu.
Wydaje się, że kiedy odrzucimy złudne, kolorowe maski, które zakładamy na twarz codzienności, nasz świat stanie się smutny, szary i jednowymiarowy – jak ulica pozbawiona reklam, sklepowych wystaw i kolorowych, zdobionych sztukaterią fasad.Tak się jednak nie dzieje.Każdy kolejny wiersz prowadzi nas do innego wymiaru doświadczania codzienności.
Utrata złudzeń otwiera uniwersum wolne od naszej cudownej zdolności do samooszukiwania się i unikania odpowiedzialności za słowa i gesty.
Tutaj, wiersz za wierszem, idziemy w przemoczonych butach, drogą pełną leku, niepewności i cierpienia, oparci jedynie o to, co w nas najlepsze: zdolność do empatii, miłość i nieustanną potrzebę poznawania i doświadczania.
Dla tych, których spotkamy, mamy prawdę, czułość i piękno wielobarwnego i wielowymiarowego świata.
Każdy wiersz jest krokiem w ubłoconych buciorach po twoim puszystym, białym dywanie.Jarosław Dulęba