Porównanie cen
Trzy kaczki. Historia pewnej rodziny
Producent: Novae Res | ID: 72116330
30,00 PLN
Oferta sklepu
ID72116330
MarkaNovae Res
DostępnośćTak
Stan-
Cena30,00 PLN
Cena promocyjna-
Typ produktuE-BOOKI,Proza
Kolor-
Wzór-
Grupa wiekowa-
MPN-
GTIN-
Życie codzienne toksycznej rodziny oczami trzech sióstrPola, Róża i Bogusia.
Trzy siostry w różnym wieku.
Każda z nich boryka się z traumami i złymi wspomnieniami wyniesionymi z rodzinnego domu.
Domu, w którym panował wieczny lęk przed wybuchami agresji ojca, a toksyczne relacje, jakie wytworzyły się między rodzicami a dziećmi, stały się dla obu stron źródłem wstydu i żalu.
Pomimo upływu lat siostry wciąż zmagają się z cieniami dawnych wydarzeń.
Depresja, odrzucenie, poczucie braku sensu w życiu i nieszczęśliwa miłość… Czy uda im się znaleźć sposób, by w końcu odciąć się od przeszłości i zacząć szukać swojego szczęścia?„Trzy kaczki” to poruszająca, pełna ciepła opowieść o codziennym życiu i wszystkich jego blaskach i cieniach.
To urywek z życia pewnej rodziny, gdzie nastroje zmieniają się szybciej niż pogoda w górach.
To wreszcie frapujący miszmasz emocji, refleksji i doświadczeń, który prowokuje do baczniejszego przyjrzenia się sobie i swoim bliskim.Za każdym razem, kiedy pomyślała o długopisie, przed oczami stawała jej twarz przestraszonej pani Trudy trzymającej w ramionach słaniającą się na nogach Polę.Tamtej niedzieli sprzed trzech lat Pola wybiegła z domu, zanim zrobiło się jasno, ale nikt za nią nie pobiegł.
Osiedle było spokojnie, a ona zawsze wracała po godzinie lub dwóch, ale kiedy domowa burza przeszła, a Pola nie wracała, mama zaczęła się niepokoić.
Ojciec wyszedł już do kościoła.
„Do kościoła” – huczało ironicznie w uszach Bogusi.
Kiedy zadzwonił domofon, wszystkie dziewczyny, które czekały w domu, odetchnęły z ulgą, ale to uczucie nie trwało długo.
Z białej słuchawki nie dobiegło otwierające wszystkie polskie drzwi „to ja”.
Zamiast tego usłyszały głos obcej kobiety.– Mam pani córkę – powiedziała.Ewelina ChudzikJestem absolwentką filologii Uniwersytetu Wrocławskiego.
Mieszkam w Walii wraz z mężem Adamem.
Zawodowo zajmuję się logistyką, która nauczyła mnie szerokiego spojrzenia na świat.
Pasjonuję się ruchem.
Chętnie biegam i uprawiam trekking.
Staram się dużo podróżować, a wolne chwile poświęcać czytaniu lub rozwijaniu umiejętności krawieckich.
Swoją przyszłość wiążę z pisarstwem, choć w procesie twórczym skutecznie przeszkadzają mi dwa koty, które notorycznie stąpają po klawiaturze.
Za życiową mantrę uznaję ostatnią zwrotkę wiersza „Pielgrzym” Norwida: „Przecież i ja ziemi tyle mam/ Ile jej stopa ma pokrywa/ Dopokąd idę!…”.
Trzy siostry w różnym wieku.
Każda z nich boryka się z traumami i złymi wspomnieniami wyniesionymi z rodzinnego domu.
Domu, w którym panował wieczny lęk przed wybuchami agresji ojca, a toksyczne relacje, jakie wytworzyły się między rodzicami a dziećmi, stały się dla obu stron źródłem wstydu i żalu.
Pomimo upływu lat siostry wciąż zmagają się z cieniami dawnych wydarzeń.
Depresja, odrzucenie, poczucie braku sensu w życiu i nieszczęśliwa miłość… Czy uda im się znaleźć sposób, by w końcu odciąć się od przeszłości i zacząć szukać swojego szczęścia?„Trzy kaczki” to poruszająca, pełna ciepła opowieść o codziennym życiu i wszystkich jego blaskach i cieniach.
To urywek z życia pewnej rodziny, gdzie nastroje zmieniają się szybciej niż pogoda w górach.
To wreszcie frapujący miszmasz emocji, refleksji i doświadczeń, który prowokuje do baczniejszego przyjrzenia się sobie i swoim bliskim.Za każdym razem, kiedy pomyślała o długopisie, przed oczami stawała jej twarz przestraszonej pani Trudy trzymającej w ramionach słaniającą się na nogach Polę.Tamtej niedzieli sprzed trzech lat Pola wybiegła z domu, zanim zrobiło się jasno, ale nikt za nią nie pobiegł.
Osiedle było spokojnie, a ona zawsze wracała po godzinie lub dwóch, ale kiedy domowa burza przeszła, a Pola nie wracała, mama zaczęła się niepokoić.
Ojciec wyszedł już do kościoła.
„Do kościoła” – huczało ironicznie w uszach Bogusi.
Kiedy zadzwonił domofon, wszystkie dziewczyny, które czekały w domu, odetchnęły z ulgą, ale to uczucie nie trwało długo.
Z białej słuchawki nie dobiegło otwierające wszystkie polskie drzwi „to ja”.
Zamiast tego usłyszały głos obcej kobiety.– Mam pani córkę – powiedziała.Ewelina ChudzikJestem absolwentką filologii Uniwersytetu Wrocławskiego.
Mieszkam w Walii wraz z mężem Adamem.
Zawodowo zajmuję się logistyką, która nauczyła mnie szerokiego spojrzenia na świat.
Pasjonuję się ruchem.
Chętnie biegam i uprawiam trekking.
Staram się dużo podróżować, a wolne chwile poświęcać czytaniu lub rozwijaniu umiejętności krawieckich.
Swoją przyszłość wiążę z pisarstwem, choć w procesie twórczym skutecznie przeszkadzają mi dwa koty, które notorycznie stąpają po klawiaturze.
Za życiową mantrę uznaję ostatnią zwrotkę wiersza „Pielgrzym” Norwida: „Przecież i ja ziemi tyle mam/ Ile jej stopa ma pokrywa/ Dopokąd idę!…”.