Porównanie cen
Impresje emigrantki
Producent: Novae Res | ID: 72116079
22,50 PLN
Oferta sklepu
ID72116079
MarkaNovae Res
DostępnośćTak
Stan-
Cena22,50 PLN
Cena promocyjna-
Typ produktuE-BOOKI,Proza
Kolor-
Wzór-
Grupa wiekowa-
MPN-
GTIN-
Anglicy często mówią: once in a lifetime opportunity – jedyna szansa w życiu.
Postanowiłam więc brać z życia pełnymi garściami.Impresje emigrantki to zbiór wrażeń i wspomnień polskiej emigrantki okraszony solidną szczyptą anegdotek, ciekawostek i żartów sytuacyjnych.Tutaj nie ma zwolnienia lekarskiego na chore dzieci.
Kiedyś jak naiwna dopytywałam o takie.
Zwolnień na chore dzieci nie ma i nikt nie słyszał o takiej „dziwnej” zachciance matki.Jest to „normalne”, aby chore dziecko przychodziło do przedszkola i do szkoły.
W przedszkolu stała lodówka i nieraz widziałam półki z antybiotykami podpisanymi imionami dzieci.
Szkraby chorują tutaj wspólnie w salach przedszkolnych.Czy otrzymanie zwolnienia lekarskiego na chore dziecko to problem angielskich lekarzy czy rodziców?
A może w Polsce jesteśmy rozpieszczeni zwolnieniami i angielskie podejście jest tym właściwym?
A może po prostu żyje tutaj tak wiele niepracujących matek, że pomysł zwolnienia na chore dziecko nigdy nikomu nie przyszedł do głowy?
Bo po co?Aleksandra Engländer-Botten – absolwentka Wydziału Chemicznego Politechniki Gdańskiej, a także doktor inżynierii chemicznej University of Birmingham.
Mama Mateusza i Julii.
Od kilkunastu lat mieszka w Anglii.
Obserwuje różnice między kulturą brytyjską a polską jak reakcje między dwoma aktywnymi związkami chemicznymi."
Postanowiłam więc brać z życia pełnymi garściami.Impresje emigrantki to zbiór wrażeń i wspomnień polskiej emigrantki okraszony solidną szczyptą anegdotek, ciekawostek i żartów sytuacyjnych.Tutaj nie ma zwolnienia lekarskiego na chore dzieci.
Kiedyś jak naiwna dopytywałam o takie.
Zwolnień na chore dzieci nie ma i nikt nie słyszał o takiej „dziwnej” zachciance matki.Jest to „normalne”, aby chore dziecko przychodziło do przedszkola i do szkoły.
W przedszkolu stała lodówka i nieraz widziałam półki z antybiotykami podpisanymi imionami dzieci.
Szkraby chorują tutaj wspólnie w salach przedszkolnych.Czy otrzymanie zwolnienia lekarskiego na chore dziecko to problem angielskich lekarzy czy rodziców?
A może w Polsce jesteśmy rozpieszczeni zwolnieniami i angielskie podejście jest tym właściwym?
A może po prostu żyje tutaj tak wiele niepracujących matek, że pomysł zwolnienia na chore dziecko nigdy nikomu nie przyszedł do głowy?
Bo po co?Aleksandra Engländer-Botten – absolwentka Wydziału Chemicznego Politechniki Gdańskiej, a także doktor inżynierii chemicznej University of Birmingham.
Mama Mateusza i Julii.
Od kilkunastu lat mieszka w Anglii.
Obserwuje różnice między kulturą brytyjską a polską jak reakcje między dwoma aktywnymi związkami chemicznymi."