Porównanie cen
Kartezjusz i Kanibale
Producent: Słowo/obraz terytoria | ID: 72115972
27,63 PLN
Oferta sklepu
ID72115972
MarkaSłowo/obraz terytoria
DostępnośćTak
Stan-
Cena27,63 PLN
Cena promocyjna-
Typ produktuE-BOOKI,Kultura
Kolor-
Wzór-
Grupa wiekowa-
MPN-
GTIN-
W Rozprawie o metodzie Kartezjusza – dziele pod wieloma względami przełomowym w historii filozofii nowożytnej – pada niby to niepozorna wzmianka o Kanibalach.
W początkach XVII wieku termin ten natychmiast przywoływał szereg dobrze ugruntowanych w myśli europejskiej problemów: Czy rodzaj ludzki jest jeden?
Czy rozum jest powszechny?
A może nasze poznanie zawsze ma charakter kulturowy?
Albo czy wychowanie pośród Kanibali uczyniłoby z nas Kanibali?
Czy to klimat, czy raczej społeczeństwo nas kształtuje?
Wreszcie, co począć w obliczu narastającego sceptycyzmu tak w dziedzinie wiedzy, jak moralności?By zrozumieć rolę Kanibali w Rozprawie na tle historycznego kontekstu, którym jest epoka europejskiej ekspansji w „Nowym Świecie”, cofamy się ku narodzinom tej idei i obserwujemy kolejne stadia jej rozwoju.
Śledzimy, jak wraz z próbami jej opisu słowa odrywają się od rzeczy, a filozofowie coraz bardziej odczuwają ciężar swego umiejscowienia – osadzenia w partykularnej kulturze ówczesnej Europy.
Być może to dlatego jedynym ratunkiem przed Montaigne’owskimi ruchomymi piaskami, który Kartezjuszowi przychodzi na myśl, jest wyrwanie filozofii z kulturowego gruntu i reterytorializowanie jej w czystym podmiocie?
W początkach XVII wieku termin ten natychmiast przywoływał szereg dobrze ugruntowanych w myśli europejskiej problemów: Czy rodzaj ludzki jest jeden?
Czy rozum jest powszechny?
A może nasze poznanie zawsze ma charakter kulturowy?
Albo czy wychowanie pośród Kanibali uczyniłoby z nas Kanibali?
Czy to klimat, czy raczej społeczeństwo nas kształtuje?
Wreszcie, co począć w obliczu narastającego sceptycyzmu tak w dziedzinie wiedzy, jak moralności?By zrozumieć rolę Kanibali w Rozprawie na tle historycznego kontekstu, którym jest epoka europejskiej ekspansji w „Nowym Świecie”, cofamy się ku narodzinom tej idei i obserwujemy kolejne stadia jej rozwoju.
Śledzimy, jak wraz z próbami jej opisu słowa odrywają się od rzeczy, a filozofowie coraz bardziej odczuwają ciężar swego umiejscowienia – osadzenia w partykularnej kulturze ówczesnej Europy.
Być może to dlatego jedynym ratunkiem przed Montaigne’owskimi ruchomymi piaskami, który Kartezjuszowi przychodzi na myśl, jest wyrwanie filozofii z kulturowego gruntu i reterytorializowanie jej w czystym podmiocie?