Porównanie cen

Antropocen czy kapitałocen?

Producent: Słowo/obraz terytoria | ID: 72114049

37,38 PLN

Oferta sklepu

eduksiegarnia.pl
Dostępność: Tak
37,38 PLN
Do sklepu
ID72114049
MarkaSłowo/obraz terytoria
DostępnośćTak
Stan-
Cena37,38 PLN
Cena promocyjna-
Typ produktuE-BOOKI,Literatura popularnonaukowa
Kolor-
Wzór-
Grupa wiekowa-
MPN-
GTIN-
Kapitalizm nie jest niczym innym niż systemem zaprzęgania natury – również natury ludzkiej!
– do darmowej lub bardzo nisko płatnej pracy.
Kapitalistyczne „prawo” wartości – to, czemu i w jaki sposób kapitalizm nadaje priorytet w sieci życia – zawsze było prawem Taniej Natury.
(Tak, to absurd!
Natura bowiem nigdy nie jest tania).
Dziwny i dynamiczny proces zaprzęgania natury do pracy tanim kosztem stał u podstaw osiągnięć epoki nowoczesnej – jej łaknienia i zdolności pozyskiwania Czterech Tanich Dóbr: pożywienia, energii, surowców i ludzkiego życia.
Zdolności te właśnie się wyczerpują.
Sprzeczności kapitalizmu, podsycane przez niestabilność biosfery, ujawniają, że osiągnięcia epoki nowoczesnej opierały się na aktywnej i postępującej kradzieży: naszego czasu, życia planetarnego, przyszłości naszej i naszych dzieci.Oryginalna, anglojęzyczna wersja książki Antropocen czy kapitałocen?
ukazała się w 2016 roku nakładem wydawnictwa PM Press.
Zawiera – poza wstępem napisanym przez Jasona W.
Moore’a – siedem szkiców.
Ich autorkami i autorami są: Eileen Crist, Donna Haraway, sam Moore, Justin McBrien, Elmar Altvater, Daniel Hartley oraz Christian Perenti.
Badacze ci podejmują dyskusję z najważniejszą teoretyczno-historyczną koncepcją środowiskową naszych czasów, czyli z dyskursem antropocenu.
Z jednej strony doceniają termin „antropocen” jako nazwę nowej epoki geologicznej, w której człowiek osiągnął sprawczość równą wielkim siłom przyrody i zaczął kształtową geologię planety Ziemia, czego najdobitniejszym, ale nie jedynym, dowodem są postępujące zmiany klimatu.
Z drugiej strony autorzy i autorki szkiców zauważają, że koncepcja antropocenu, przeniesiona na grunt nauk społecznych i humanistycznych, przynosi więcej szkód niż pożytków.
„Antropocen” bowiem naturalizuje ludzki wpływ na Ziemię, nie różnicując samych sprawców współczesnych zmian planetarnych i traktując „człowieka” jako ich zbiorczego agenta.
W koncepcji antropocenu nie są widoczne ani nierówna odpowiedzialność poszczególnych ludzi za kryzys ekologiczno-klimatyczny, ani nierówności w obrębie ludzkich społeczeństw, ani też historyczne przyczyny dzisiejszego stanu planetarnego.Zdaniem autorów i autorek „warunkiem możliwości” wszystkich tych zmian był ustanowiony w XVI wieku system kapitalistyczny, w którego logikę od początku wpisana była ideologia „Taniej Natury” – traktowanie natury (w tym natury ludzkiej) jako dostarczycielki tanich zasobów, a także jako przestrzeni „zewnętrza”, do której eksternalizować można koszty środowiskowe działalności kapitalistycznej.
Akumulacja kapitału stoi jednak w radykalnej sprzeczności z biologicznymi podstawami życia na Ziemi, a doświadczany przez nas dziś kryzys ekologiczno-klimatyczny ujawnia, że sprzeczności tej nie da się już dłużej ignorować.
Dlatego autorzy i autorki proponują alternatywną wobec antropocenu nazwę epoki, w której żyjemy – kapitałocen.