Porównanie cen
Pisane ciałem. Szkice o przygodach literatury i fotografii
Producent: Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego | ID: 72110806
32,73 PLN
Oferta sklepu
ID72110806
MarkaWydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego
DostępnośćTak
Stan-
Cena32,73 PLN
Cena promocyjna-
Typ produktuE-BOOKI,Literaturoznawstwo
Kolor-
Wzór-
Grupa wiekowa-
MPN-
GTIN-
Interdyscyplinarna refleksja nad związkami literatury z różnymi formami sztuki – muzyką, kinem, sztukami wizualnymi, etc.
– od lat stanowi ważny komponent prac literaturoznawczych.
Do niedawana badania nad interakcjami między literaturą a sztukami wizualnymi zdominowana była mnogością analiz poświęconych przede wszystkim związkom literatury i malarstwa, zagadnieniu ekfrazy.
Książka Pisane ciałem (szkice o przygodach literatury i fotografii) – zgodnie z podtytułem – poświęcona jest wybranym aspektom łączącym dwa różne media, dwie osobne dziedziny sztuki.
Książka zostało skomponowana w taki sposób, aby w trzech autonomicznych, choć dialogujących z sobą rozdziałach, pokazać różne mechanizmy pozwalające budować interdyscyplinarne relacje między fotografią a literaturą.
Interesuje mnie tu kwestia współpracy między pisarzem a fotografem, czego efektem jest wspólne dzieło, w którym to, co tekstowe modeluje odbiór tego, co wizualne (rozdział pierwszy).
Zważywszy, iż akt percepcji obrazów poprzedza proces lektury pytam również o semantykę tego, co uchodzi za przezroczyste i dekoracyjne.
„Dobry fotograf musi czytać twarz jak książkę musi wyłapać wszystko to, co znajduje się między wersami, musi czuć i rozumieć formę, aby oddać jej ducha poprzez światło i cień” – przekonuje Gisèle Freud, fotografka specjalizująca się w portretach pisarzy.
Sceptycyzm literaturoznawców względem tego rodzaju deklaracji stoi w opozycji wobec poglądów pisarzy, którzy za pomocą fotografii budują swoją rozpoznawalność, ale też nierzadko podważają fikcjonalność swych opowieści.
Stawką w grze jest bowiem stworzenie symbolicznej – by posłużyć się słowami Anny Folty-Rusin – „reprezentacji, a zarazem syntezy charakterystycznych cech twórczości portretowanego” (rozdział drugi).
Co ciekawe czynią tak zarówno pisarze-celebryci (w rodzaju Michała Witkowskiego), ale również klasycy, wyjątkowo sceptyczni wobec fotografii (jak Tadeusz Różewicz).
W tym ujęciu fotografia staje się ważnym elementem autokreacji, jak i przewrotnym komentarzem do społecznego postrzegania postaci pisarza (rozdział trzeci).
– od lat stanowi ważny komponent prac literaturoznawczych.
Do niedawana badania nad interakcjami między literaturą a sztukami wizualnymi zdominowana była mnogością analiz poświęconych przede wszystkim związkom literatury i malarstwa, zagadnieniu ekfrazy.
Książka Pisane ciałem (szkice o przygodach literatury i fotografii) – zgodnie z podtytułem – poświęcona jest wybranym aspektom łączącym dwa różne media, dwie osobne dziedziny sztuki.
Książka zostało skomponowana w taki sposób, aby w trzech autonomicznych, choć dialogujących z sobą rozdziałach, pokazać różne mechanizmy pozwalające budować interdyscyplinarne relacje między fotografią a literaturą.
Interesuje mnie tu kwestia współpracy między pisarzem a fotografem, czego efektem jest wspólne dzieło, w którym to, co tekstowe modeluje odbiór tego, co wizualne (rozdział pierwszy).
Zważywszy, iż akt percepcji obrazów poprzedza proces lektury pytam również o semantykę tego, co uchodzi za przezroczyste i dekoracyjne.
„Dobry fotograf musi czytać twarz jak książkę musi wyłapać wszystko to, co znajduje się między wersami, musi czuć i rozumieć formę, aby oddać jej ducha poprzez światło i cień” – przekonuje Gisèle Freud, fotografka specjalizująca się w portretach pisarzy.
Sceptycyzm literaturoznawców względem tego rodzaju deklaracji stoi w opozycji wobec poglądów pisarzy, którzy za pomocą fotografii budują swoją rozpoznawalność, ale też nierzadko podważają fikcjonalność swych opowieści.
Stawką w grze jest bowiem stworzenie symbolicznej – by posłużyć się słowami Anny Folty-Rusin – „reprezentacji, a zarazem syntezy charakterystycznych cech twórczości portretowanego” (rozdział drugi).
Co ciekawe czynią tak zarówno pisarze-celebryci (w rodzaju Michała Witkowskiego), ale również klasycy, wyjątkowo sceptyczni wobec fotografii (jak Tadeusz Różewicz).
W tym ujęciu fotografia staje się ważnym elementem autokreacji, jak i przewrotnym komentarzem do społecznego postrzegania postaci pisarza (rozdział trzeci).