Porównanie cen
"Który tak śpiewa?" Ptaki w kulturze
Producent: Universitas | ID: 72110502
21,75 PLN
Oferta sklepu
ID72110502
MarkaUniversitas
DostępnośćTak
Stan-
Cena21,75 PLN
Cena promocyjna-
Typ produktuE-BOOKI,Literaturoznawstwo
Kolor-
Wzór-
Grupa wiekowa-
MPN-
GTIN-
„A co z ptakami / naszych miast, miasteczek, / wiosek i osiedli?” – zaczyna jeden z swoich najnowszych wierszy Piotr Sommer.
Na to pytanie solidarnie próbują znaleźć odpowiedź ornitolodzy oraz kulturo- i literaturoznawcy, tropiąc ptasie ślady w tekstach i filmach, języku i historii, a także w codziennych praktykach – ludzkich i nie-ludzkich.
W czasach, gdy antropocen musi radzić sobie z coraz większą dominacją Homo sapiens, odnotowujemy rosnącą potrzebę zmiany perspektywy.
Nie dziwi popularność tych prądów w nauce, które proponują upodmiotowienie zwierząt: od animal studies, przez ekokrytykę, po humanistykę środowiskową.
W tym kontekście emancypacja ptaków nie ulega wątpliwości.
Nie są dla nas już wyłącznie obiektem zainteresowań kulinarnych lub atrakcyjnymi trofeami nad kominkiem, jak to drzewiej bywało.
Przeciwnie, usamodzielniły się i wyfrunęły z gniazd, a nam przypadła rola skromnych ptasiarzy, birdwatcherów, ornitofilów, którzy za drobną chwilę kontaktu ze „skrzydlatymi przyjaciółmi” są w stanie zapłacić najwyższe sumy.
Ptaki fascynują innością (jak kwiczoły u Mirona Białoszewskiego czy jaskółki u Krystyny Miłobędzkiej), objaśniają nam świat (jak drozdy i sroki u Miłosza czy kosy u nowofalowców) albo zwiastują nieszczęścia (jak sowy u Davida Lyncha, które, jak wiadomo, nie są tym, czym się wydają).
Boimy się ich dzikiej natury, choć jednocześnie pragniemy wkupić się w ich łaski.
Najważniejsze, że ptaki wciąż mają jeszcze na tyle swobody, by od czasu do czasu móc popatrzeć na nas z góry.
Tylko te kaczki – wróćmy na koniec do Sommera – „toczą się pod miastem”.Ta nowatorska publikacja przynosi całe spektrum sposobów widzenia i badania ptasiej obecności w tekstach kultury: od prób uchwycenia wizerunku ptactwa w wybranych epokach do drobiazgowych studiów poświęconych roli, w jakiej został obsadzony konkretny gatunek ptaka w poszczególnych, interesujących autorów, dziełach.
Po lekturze tomu czytelnik musi przyznać, że „ornitofilologia”, której celem być może stanie się rekonstrukcja najpiękniejszego z istniejących atlasów ptaków – zawartego w niezliczonych utworach, w których ptaki na stałe uwiły sobie gniazda lub zjawiły się przelotem – ma przed sobą wdzięczną perspektywę.Z recenzji dr.
hab.
Adriana Glenia, prof.
UO
Na to pytanie solidarnie próbują znaleźć odpowiedź ornitolodzy oraz kulturo- i literaturoznawcy, tropiąc ptasie ślady w tekstach i filmach, języku i historii, a także w codziennych praktykach – ludzkich i nie-ludzkich.
W czasach, gdy antropocen musi radzić sobie z coraz większą dominacją Homo sapiens, odnotowujemy rosnącą potrzebę zmiany perspektywy.
Nie dziwi popularność tych prądów w nauce, które proponują upodmiotowienie zwierząt: od animal studies, przez ekokrytykę, po humanistykę środowiskową.
W tym kontekście emancypacja ptaków nie ulega wątpliwości.
Nie są dla nas już wyłącznie obiektem zainteresowań kulinarnych lub atrakcyjnymi trofeami nad kominkiem, jak to drzewiej bywało.
Przeciwnie, usamodzielniły się i wyfrunęły z gniazd, a nam przypadła rola skromnych ptasiarzy, birdwatcherów, ornitofilów, którzy za drobną chwilę kontaktu ze „skrzydlatymi przyjaciółmi” są w stanie zapłacić najwyższe sumy.
Ptaki fascynują innością (jak kwiczoły u Mirona Białoszewskiego czy jaskółki u Krystyny Miłobędzkiej), objaśniają nam świat (jak drozdy i sroki u Miłosza czy kosy u nowofalowców) albo zwiastują nieszczęścia (jak sowy u Davida Lyncha, które, jak wiadomo, nie są tym, czym się wydają).
Boimy się ich dzikiej natury, choć jednocześnie pragniemy wkupić się w ich łaski.
Najważniejsze, że ptaki wciąż mają jeszcze na tyle swobody, by od czasu do czasu móc popatrzeć na nas z góry.
Tylko te kaczki – wróćmy na koniec do Sommera – „toczą się pod miastem”.Ta nowatorska publikacja przynosi całe spektrum sposobów widzenia i badania ptasiej obecności w tekstach kultury: od prób uchwycenia wizerunku ptactwa w wybranych epokach do drobiazgowych studiów poświęconych roli, w jakiej został obsadzony konkretny gatunek ptaka w poszczególnych, interesujących autorów, dziełach.
Po lekturze tomu czytelnik musi przyznać, że „ornitofilologia”, której celem być może stanie się rekonstrukcja najpiękniejszego z istniejących atlasów ptaków – zawartego w niezliczonych utworach, w których ptaki na stałe uwiły sobie gniazda lub zjawiły się przelotem – ma przed sobą wdzięczną perspektywę.Z recenzji dr.
hab.
Adriana Glenia, prof.
UO