Porównanie cen

Mesjasz, który odszedł

Producent: Universitas | ID: 72110060

13,50 PLN

Oferta sklepu

eduksiegarnia.pl
Dostępność: Tak
13,50 PLN
Do sklepu
ID72110060
MarkaUniversitas
DostępnośćTak
Stan-
Cena13,50 PLN
Cena promocyjna-
Typ produktuE-BOOKI,Literaturoznawstwo
Kolor-
Wzór-
Grupa wiekowa-
MPN-
GTIN-
Twórczość Brunona Schulza stanowi osobliwą wersję Freudowskiego „romansu rodzinnego”, w którym figura Ojca, reprezentanta biblijnego Prawa, utraciła centralne znaczenie na rzecz figur kobiecych – Adeli, Bianki i Matki.
Zmiana nie polega jednak na tym, że kobiety stały się teraz podmiotem Prawa, ale na tym, że Prawo stało się parodią siebie.
Okazało się ono w rękach kobiet Prawem pozorowanym, które nastawione jest na poniżanie męskiego podmiotu.
Wynika to stąd, że pozycja kobiet w roli podmiotu Prawa została im narzucona przez Józefa/Brunona, który w ten sposób próbuje ratować swój świat bez Ojca.
Ta strategia ma jednak swoją cenę.
Jest nią permanentne nicestwienie Schulzowskiego świata prozy.
W degradacji roli Ojca zawiera się zarazem klucz do objaśnienia masochizmu i fetyszyzmu Józefa/Brunona.
Jest ona równoznaczna z degradacją świata męskiego.
To świat w stanie rozpadu, w którym cały byt odchodzi w nicość.
Wraz z nim w nicość odchodzi Bóg tego świata, a zarazem jego Mesjasz.
Czekanie na niego stało się obsesyjną czynnością natrętną, pustym teatralnym gestem, który przesłania poczucie opuszczenia przez sacrum i skrajną rozpacz.Ta propozycja lektury dzieła Schulza staje w poprzek utrwalonej u nas tradycji interpretacyjnej, w której upatruje się w nim dzieło „radosne”, pełne cudów i tajemnej magii oraz świetlistości i słońca.
Tymczasem w świecie prozy drohobyckiego pisarza rządzi niepodzielnie Tanatos.
To świat wychylony ku śmierci i skazany na zagładę.
Podobnie jak świat Kafki, nie może być on zbawiony.
Czytanie książki Pawła Dybla jest przeżyciem intelektualnym, co należy rozumieć nie jako konwencjonalny wyraz uznania, ani egzaltację zaciekawienia – lecz jako sens obcowania z czymś wymykającym się zaszufladkowaniu.
Książka bowiem mówi zarówno rzeczy „heretyckie”, jak i podstawowe, jest zasadniczo nowa, a wszak w lekturze odbierana jakood dawna „prosząca się” o napisanie, wreszcie jej psychoanalityczne rozpoznanie Schulza-człowieka wchodzi, można tak powiedzieć, w wielostopniową polemikę z utrwalonymi w literaturoznawstwie wizerunkami Schulza-artysty.prof.
dr hab.
Andrzej Zieniewicz