Porównanie cen
Kanon i obrzeża
Producent: Universitas | ID: 72110013
7,50 PLN
Oferta sklepu
ID72110013
MarkaUniversitas
DostępnośćTak
Stan-
Cena7,50 PLN
Cena promocyjna-
Typ produktuE-BOOKI,Literaturoznawstwo
Kolor-
Wzór-
Grupa wiekowa-
MPN-
GTIN-
Przypomnijmy sobie, jakimi drogami biegła (biegnie) dyskusja o kanonie w Polsce?
Po pierwsze, zapoczątkowało ją demokratyczne otwarcie po 1989 roku, ponowne zespolenie literatury krajowej i emigracyjnej, zniesienie cenzury, wygaśnięcie podziału na pierwszy i drugi obieg.
Po drugie, decentralizacja i organizacja życia według nowych zasad.
Po trzecie, włączenie się w dyskusje żywe w tym czasie w innych miejscach.
Po czwarte, potrzeba asymilowania wartości świata zewnętrznego i zachowania tradycji.
Można takie wyliczenie kontynuować, każdy artykuł tego tomu zajmuje się różnymi aspektami poruszeń wokół kanonów, jakie obserwujemy i współkształtujemy.
Jest jednak dla mnie jasne, iż problem ten nie należy do sfery teorii czystej; przeciwnie – jego natura to prowadzony na różnych poziomach, różnymi językami polilog.
Tym, co wspólne – dla mnie – pozostaje wyłaniająca się spod spodu, niezmiernie istotna, perspektywa równoprawności, nastawienie na wysłuchanie wszystkich, zgoda co do tego, iż każdy głos jest cenny.
Nie w samym dyskursie – także w świecie, jakbyśmy go (jako „tekstowego” czy „rzeczywistego”) nie rozumieli.
Po pierwsze, zapoczątkowało ją demokratyczne otwarcie po 1989 roku, ponowne zespolenie literatury krajowej i emigracyjnej, zniesienie cenzury, wygaśnięcie podziału na pierwszy i drugi obieg.
Po drugie, decentralizacja i organizacja życia według nowych zasad.
Po trzecie, włączenie się w dyskusje żywe w tym czasie w innych miejscach.
Po czwarte, potrzeba asymilowania wartości świata zewnętrznego i zachowania tradycji.
Można takie wyliczenie kontynuować, każdy artykuł tego tomu zajmuje się różnymi aspektami poruszeń wokół kanonów, jakie obserwujemy i współkształtujemy.
Jest jednak dla mnie jasne, iż problem ten nie należy do sfery teorii czystej; przeciwnie – jego natura to prowadzony na różnych poziomach, różnymi językami polilog.
Tym, co wspólne – dla mnie – pozostaje wyłaniająca się spod spodu, niezmiernie istotna, perspektywa równoprawności, nastawienie na wysłuchanie wszystkich, zgoda co do tego, iż każdy głos jest cenny.
Nie w samym dyskursie – także w świecie, jakbyśmy go (jako „tekstowego” czy „rzeczywistego”) nie rozumieli.