Porównanie cen
Alfabet bałkańskiego (u)czucia. Pierwsza na świecie książka powstała bez udziału autora
Producent: Wydawnictwo Naukowe E Book | ID: 72107917
32,50 PLN
Oferta sklepu
ID72107917
MarkaWydawnictwo Naukowe E Book
DostępnośćTak
Stan-
Cena32,50 PLN
Cena promocyjna-
Typ produktuE-BOOKI,Kultura
Kolor-
Wzór-
Grupa wiekowa-
MPN-
GTIN-
Książka ta powstaje od ponad 20 lat.
Ze wszystkimi tego – negatywnymi i pozytywnymi – konsekwencjami.Zawiera ona zapis moich osobistych obserwacji ludzi żyjących na Bałkanach oraz sytuacji, w jakich się znalazłem począwszy od 1995 roku, gdy po raz pierwszy się pojawiłem tam, a potem przynajmniej raz w roku odwiedzałem.
Moje obserwacje nie były co do zasady zgodne z metodologią nauk społecznych, często wręcz ją negowały lub drwiąco kontestowały.
Na Bałkanach zawieszałem na kołku swoje socjologiczne wykształcenie i było mi z tym dobrze.
Miałem zwyczaj dosiadania się do starych ludzi na dworcach kolejowych, autobusowych lub w parkach i zadawania jednego lub dwóch pytań i zasłuchiwania się ich opowieści o życiu.Książka ta stanowi zapis samoświadomości, mojego zmagania się z obrazami Innych, ich kultur, przyzwyczajeń, uzależnień.
Porównując się z ludźmi innych kultur odkrywałem te aspekty mojej tożsamości, które pozostawały ukryte przede mną.
Bałkany stały się moim wielkim ośrodkiem psychoterapeutycznym z rzeszą niezliczonych samozwańczych psychiatrów i psychologów.
Jako pacjent odczuwałem, z jednej strony, uległość i chęć skorzystania z terapii, z drugiej, robiłem wszystko, by wreszcie znormalnieć i nie musieć już tam więcej jeździć.
Bo Bałkany to okropne miejsce.
To miejsce, w którym wszyscy są pacjentami, a tylko ci, którzy to zrozumieli, udają lekarzy.
I ludzie tam umierają z otwartymi oczami.Od autora
Ze wszystkimi tego – negatywnymi i pozytywnymi – konsekwencjami.Zawiera ona zapis moich osobistych obserwacji ludzi żyjących na Bałkanach oraz sytuacji, w jakich się znalazłem począwszy od 1995 roku, gdy po raz pierwszy się pojawiłem tam, a potem przynajmniej raz w roku odwiedzałem.
Moje obserwacje nie były co do zasady zgodne z metodologią nauk społecznych, często wręcz ją negowały lub drwiąco kontestowały.
Na Bałkanach zawieszałem na kołku swoje socjologiczne wykształcenie i było mi z tym dobrze.
Miałem zwyczaj dosiadania się do starych ludzi na dworcach kolejowych, autobusowych lub w parkach i zadawania jednego lub dwóch pytań i zasłuchiwania się ich opowieści o życiu.Książka ta stanowi zapis samoświadomości, mojego zmagania się z obrazami Innych, ich kultur, przyzwyczajeń, uzależnień.
Porównując się z ludźmi innych kultur odkrywałem te aspekty mojej tożsamości, które pozostawały ukryte przede mną.
Bałkany stały się moim wielkim ośrodkiem psychoterapeutycznym z rzeszą niezliczonych samozwańczych psychiatrów i psychologów.
Jako pacjent odczuwałem, z jednej strony, uległość i chęć skorzystania z terapii, z drugiej, robiłem wszystko, by wreszcie znormalnieć i nie musieć już tam więcej jeździć.
Bo Bałkany to okropne miejsce.
To miejsce, w którym wszyscy są pacjentami, a tylko ci, którzy to zrozumieli, udają lekarzy.
I ludzie tam umierają z otwartymi oczami.Od autora