Porównanie cen
Cukier w normie
Producent: Ha!art | ID: 72102063
18,75 PLN
Oferta sklepu
ID72102063
MarkaHa!art
DostępnośćTak
Stan-
Cena18,75 PLN
Cena promocyjna-
Typ produktuE-BOOKI,Proza
Kolor-
Wzór-
Grupa wiekowa-
MPN-
GTIN-
Cukier w normie to druga pozycja z mojego nowohuckiego księgozbioru, tak zwanej trylogii konsumpcyjnej.
Pisząc ją, posiłkowałem się techniką cut-up, czyli — po prostu — literackim kolażem.
Wtedy jednak nie wiedziałem jeszcze, na czym polega na technika (poza znajomością dzieł jej twórcy W.
Burroughsa), używałem jej intuicyjnie, tworzyłem nowe sensy z historii zaczerpniętych z brukowców, opisujących historię pani Jadzi, która nie zdążyła zrobić rosołu, bo porwali ją kosmici.
U schyłku XX wieku słyszało się historie o piekarniach, które sprzedawały zatruty sporyszem chleb, wiadomo, lepiej odchorować, niżby miało się zmarnować (i stuknąć po kieszeni).
Cukier w normie to historie społeczności bloku, która nażarła się zarażonego sporyszem chleba i halucynuje w najlepsze pod niebem, na którym wiszą ciemne obłoki dzikiego kapitalizmu.Od Autora***Ubóstwo rozmów wtłoczonych w klisze językowe tworzy „nieodparty komizm”.
Ale nie tylko o komizm tu chodzi.
Shuty uczy nieufności i podejrzliwości wobec języka, który wmawia nam wtórną bezradność.
„Cukier w normie” jest antytoksyną.Agnieszka Drotkiewicz ***Kamienica z Delicatessen?
Wieżowiec Ballarda?
Chuj tam - parkujemy kradzionym papamobile kombi na gaz z kompletem opon zimowych pod nowohuckim blokiem, odkręcamy szybkę korbką i BANG-CHRUM-UCH, i potem cisza, a antykapitaluchowy paluchobrzyn autora już tylko paruje jak skręcik w saunie.
Bo Shuty jak ten prześliczny taksydermista-inkwizytor: lepi dzikość żołądka, niucha gnicie znakomicie i w ogóle - śle cukierkowe kule w śmiech wszelkich pociech.Patryk Kosenda
Pisząc ją, posiłkowałem się techniką cut-up, czyli — po prostu — literackim kolażem.
Wtedy jednak nie wiedziałem jeszcze, na czym polega na technika (poza znajomością dzieł jej twórcy W.
Burroughsa), używałem jej intuicyjnie, tworzyłem nowe sensy z historii zaczerpniętych z brukowców, opisujących historię pani Jadzi, która nie zdążyła zrobić rosołu, bo porwali ją kosmici.
U schyłku XX wieku słyszało się historie o piekarniach, które sprzedawały zatruty sporyszem chleb, wiadomo, lepiej odchorować, niżby miało się zmarnować (i stuknąć po kieszeni).
Cukier w normie to historie społeczności bloku, która nażarła się zarażonego sporyszem chleba i halucynuje w najlepsze pod niebem, na którym wiszą ciemne obłoki dzikiego kapitalizmu.Od Autora***Ubóstwo rozmów wtłoczonych w klisze językowe tworzy „nieodparty komizm”.
Ale nie tylko o komizm tu chodzi.
Shuty uczy nieufności i podejrzliwości wobec języka, który wmawia nam wtórną bezradność.
„Cukier w normie” jest antytoksyną.Agnieszka Drotkiewicz ***Kamienica z Delicatessen?
Wieżowiec Ballarda?
Chuj tam - parkujemy kradzionym papamobile kombi na gaz z kompletem opon zimowych pod nowohuckim blokiem, odkręcamy szybkę korbką i BANG-CHRUM-UCH, i potem cisza, a antykapitaluchowy paluchobrzyn autora już tylko paruje jak skręcik w saunie.
Bo Shuty jak ten prześliczny taksydermista-inkwizytor: lepi dzikość żołądka, niucha gnicie znakomicie i w ogóle - śle cukierkowe kule w śmiech wszelkich pociech.Patryk Kosenda