Porównanie cen
In nomine. W imię.
Producent: Liberum Verbum | ID: 72101818
20,30 PLN
Oferta sklepu
ID72101818
MarkaLiberum Verbum
DostępnośćTak
Stan-
Cena20,30 PLN
Cena promocyjna-
Typ produktuE-BOOKI,Proza
Kolor-
Wzór-
Grupa wiekowa-
MPN-
GTIN-
Intrygująca opowieść o nieprzewidywalności ludzkich losów.
Nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo nawet odległe w czasie zdarzenia mogą zdeterminować nasze życie, że czyjeś lęki, ambicje mogą stać się dla nas śmiertelnym zagrożeniem.Jeden z wątków toczy się podczas partii szachów.
Ta gra przybiera także wymiar symboliczny.
W powieści poruszony został też ważny i mało popularny, a zapewne zaskakujący wątek z relacji kobieta-mężczyzna w wymiarze społeczno-prawnym.
Wbrew utartemu i powielanemu przekonaniu, także w myśl tzw.
poprawności politycznej, to mężczyzna na ogół znajduje się na przegranej pozycji w walce o swoje prawa np.
rodzicielskie.
Pokazuje to los Kogoś, który ma swój autentyczny pierwowzór.Autor w swojej narracji unika "łopatologicznej" i "jedynej słusznej" wykładni.
Prowadzi czytelnika za pomocą scen, choć nie narzuca mu samej scenerii poprzez drobiazgowe opisy.
Nie ma tu dłużyzn i pobocznych wątków bez większego znaczenia dla samej treści.
Charaktery postaci budują się poprzez dialogi - na ogół oszczędne - określające ich w danej sytuacji.
Na uwagę zasługuje także specyficzny styl narracji.
W książce nie brakuje też zagadki, tajemnicy, co z pewnością sprawi, że czytelnik nie zazna znużenia tą lekturą.Do napisania tej poruszającej książki zainspirowało autora prawdziwe zdarzenie.
Bohaterowie powieści zostali obnażeni w obliczu tego samego problemu, wobec którego zajmują jakże różne i jakże w różny sposób umotywowane postawy – wobec jednego dramatu, prowadzącego w ostateczności do jeszcze większego.
Autor nie osądza, nie wartościuje, nie wyręcza nas.
Czytelnik nie ma wyboru – musi zdać egzamin przed samym sobą.
Egzamin nie będzie łatwy.Ta książka to świadectwo wielkiej wrażliwości autora.
Żeby ją zrozumieć, trzeba wznieść się ponad światopoglądowe skażenia.Liberum Verbum– Taka zgaduj zgadula: Jak myślisz, kto z nas dwojga popłacze się na zawołanie przed panią sędzią?
Jesteś tylko mężczyzną.
Zapamiętaj to sobie.
Tyl-ko.
Jeszcze niczego nie rozumiesz?(...) Miejscowy Główny Wyznawca był pełen miłości.
Kochał.
Kochał namiętnie.
Kochał dzieci.
A nawet kochał się z nimi.Fragmenty książkiPrzeczytałem tę powieść jednym tchem.
Miałem wrażenie, że oglądam film.
Dla mnie, zawodowego aktora, jest jak scenariusz.
Wciągnęła mnie od razu, a w miarę zagłębiania się w nią, zacząłem przymierzać się do roli jednego z bohaterów – Miejscowego Głównego Wyznawcy.
Ta bez wątpienia negatywna postać jest wyzwaniem, ale ja lubię wyzwania.Tomasz Kwietko-Bębnowski
Nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo nawet odległe w czasie zdarzenia mogą zdeterminować nasze życie, że czyjeś lęki, ambicje mogą stać się dla nas śmiertelnym zagrożeniem.Jeden z wątków toczy się podczas partii szachów.
Ta gra przybiera także wymiar symboliczny.
W powieści poruszony został też ważny i mało popularny, a zapewne zaskakujący wątek z relacji kobieta-mężczyzna w wymiarze społeczno-prawnym.
Wbrew utartemu i powielanemu przekonaniu, także w myśl tzw.
poprawności politycznej, to mężczyzna na ogół znajduje się na przegranej pozycji w walce o swoje prawa np.
rodzicielskie.
Pokazuje to los Kogoś, który ma swój autentyczny pierwowzór.Autor w swojej narracji unika "łopatologicznej" i "jedynej słusznej" wykładni.
Prowadzi czytelnika za pomocą scen, choć nie narzuca mu samej scenerii poprzez drobiazgowe opisy.
Nie ma tu dłużyzn i pobocznych wątków bez większego znaczenia dla samej treści.
Charaktery postaci budują się poprzez dialogi - na ogół oszczędne - określające ich w danej sytuacji.
Na uwagę zasługuje także specyficzny styl narracji.
W książce nie brakuje też zagadki, tajemnicy, co z pewnością sprawi, że czytelnik nie zazna znużenia tą lekturą.Do napisania tej poruszającej książki zainspirowało autora prawdziwe zdarzenie.
Bohaterowie powieści zostali obnażeni w obliczu tego samego problemu, wobec którego zajmują jakże różne i jakże w różny sposób umotywowane postawy – wobec jednego dramatu, prowadzącego w ostateczności do jeszcze większego.
Autor nie osądza, nie wartościuje, nie wyręcza nas.
Czytelnik nie ma wyboru – musi zdać egzamin przed samym sobą.
Egzamin nie będzie łatwy.Ta książka to świadectwo wielkiej wrażliwości autora.
Żeby ją zrozumieć, trzeba wznieść się ponad światopoglądowe skażenia.Liberum Verbum– Taka zgaduj zgadula: Jak myślisz, kto z nas dwojga popłacze się na zawołanie przed panią sędzią?
Jesteś tylko mężczyzną.
Zapamiętaj to sobie.
Tyl-ko.
Jeszcze niczego nie rozumiesz?(...) Miejscowy Główny Wyznawca był pełen miłości.
Kochał.
Kochał namiętnie.
Kochał dzieci.
A nawet kochał się z nimi.Fragmenty książkiPrzeczytałem tę powieść jednym tchem.
Miałem wrażenie, że oglądam film.
Dla mnie, zawodowego aktora, jest jak scenariusz.
Wciągnęła mnie od razu, a w miarę zagłębiania się w nią, zacząłem przymierzać się do roli jednego z bohaterów – Miejscowego Głównego Wyznawcy.
Ta bez wątpienia negatywna postać jest wyzwaniem, ale ja lubię wyzwania.Tomasz Kwietko-Bębnowski