Porównanie cen
Do moich ewentualnych czytelników. Wspomnienia z czasu wojny
Producent: Centrum Badań nad Zagładą Żydów | ID: 72101800
21,88 PLN
Oferta sklepu
ID72101800
MarkaCentrum Badań nad Zagładą Żydów
DostępnośćTak
Stan-
Cena21,88 PLN
Cena promocyjna-
Typ produktuE-BOOKI,Edukacja
Kolor-
Wzór-
Grupa wiekowa-
MPN-
GTIN-
"[...] Na podwórzu ustawiona była już spora grupa ludzi, złożona z tych, którzy opuścili byli swoje mieszkania lub kryjówki przed nami.
Ustawiono nas w długi szereg i „gęsiego” przeprowadzono przez wszystkie podwórza i bramy na ulicę.
W pierwszym podwórzu musieliśmy przejść przez szpaler skierowanych ku nam luf karabinowych.
Mimo groźnej uwagi nie mogłem nie zwrócić uwagi na krwią splamione ciemne mundury, zakasane rękawy, osmolone twarze i dziki wyraz oczu naszych oprawców.
(…) Tymczasem wyprowadzono nas na ulicę i ustawiono twarzami do muru i rękoma podniesionymi do góry.
(…) Coraz to słychać było jęki kopniętych butami żołdaków czy też uderzonych kolbami karabinów.
W tym nastroju stało się dla nas rzeczą pewną, że zastrzelą nas pod murem i żona moja, ściskając mnie kurczowo za rękę, szeptem żegnała się ze mną na zawsze… [...] Symcha Binem Motyl urodził się w Gostyninie w 1909 r.
Przed wojną pracował w Związku Żydowskich Kupieckich Stowarzyszeń Spółdzielczych, a jego żona Nadzia zajmowała się domem.
1 września 1939 r.
zmienił wszystko; od tego momentu bezrobotny Motyl skupia się na łapaniu każdej okazji, która pozwoli zdobyć mu pieniądze na przeżycie dla swojej rodziny.
Początkowo pracuje jako komisarz spisowy dla Gminy Żydowskiej; szybko jednak wykorzystuje fakt, że jego rodzice mieszkają na ziemiach włączonych do Rzeszy i staje się przemytnikiem, a następnie zajmuje się szmuglem do getta.
W lipcu 1942 r.
rozpoczyna się akcja likwidacyjna w getcie; codziennie tysiące Żydów wywożone są do obozu zagłady w Treblince.
Jedną z niewielu szans przeżycia jest zatrudnienie się w tzw.
szopach, czyli zakładach produkujących dla Niemców.
Tu z pomocą Motylowi przychodzą przyjaciele, zatrudniający Symchę i jego żonę w szopie szczotkarzy.
Niestety, mimo wszelkich starań ich córeczka Lideczka ginie we wrześniu 1942 r.Po zakończeniu akcji likwidacyjnej Motyl wraca do szmuglerskiego zajęcia, rozszerzając nieco działalność – teraz oprócz rzeczy przemyca przez mur również ludzi.
Wykorzystując kontakty z Polakami, znajduje kryjówkę dla żony i przeprowadza ją na aryjską stronę.
Tymczasem rozpoczyna się ostateczna likwidacja getta i wybucha powstanie.
Trzeba trafu, że tego dnia Nadzia przyszła zza muru odwiedzić męża; razem ukrywają się w najpierw w bunkrach na terenie getta, złapani, zostają zaprowadzeni przez Niemców na Umschlagplatz.
Stamtąd trafiają do transportu jadącego do Majdanka; udaje im się uciec w okolicach Dęblina i wrócić do Warszawy.
Ukrywanie się po aryjskiej stronie niesie ze sobą zbyt duże ryzyko; Motylowie za namową przyjaciela idą do Hotelu Polskiego.
W ten sposób stają się uczestnikami jednego z bardziej sensacyjnych epizodów w historii zagłady Żydów warszawskich, który w literaturze zyskał nazwę „sprawy” lub „afery” Hotelu Polskiego.
Trafiają do obozu w Bergen-Belsen; w kwietniu 1945 r.
zostają oswobodzeni przez armię amerykańską.Pod wieloma względami Do moich przyszłych czytelników to tekst wyjątkowy, stanowiący faktograficzny i emocjonalny zapis doświadczenia czasu Zagłady.
Wspomnienia Symchy Binema Motyla (1909–1973) dają pełny obraz losów Żydów warszawskich od wybuchu wojny, poprzez życie codzienne w getcie, szmugiel, akcję likwidacyjną, powstanie kwietniowe, ukrywanie się po aryjskiej stronie, aż do Hotelu Polskiego, obozu w Bergen-Belsen i wyzwolenia.
Tekst ten jest świadectwem człowieka wtłoczonego w tryby historii, który za wszelką cenę próbuje ocalić siebie i swoją rodzinę.
Postać autora jawi się tutaj jako figura everymana, który nagle staje przed niebezpieczeństwem śmierci i próbuje uniknąć tragicznego, losu wykorzystując spryt, odwagę, znajomości i sploty okoliczności.
We wspomnieniach widać jego przemianę z przeciętnego, żyjącego dość wygodnie urzędnika-inteligenta w szmuglera-cwaniaka, adaptującego się do sytuacji wojennej i wykorzystującego każdą okazję, by zabezpieczyć byt swojej rodziny.
Dzięki talentowi literackiemu, niezwykle plastycznym opisowi i niezwykłemu zmysłowi obserwacji przeżycia Symchy Binema Motyla sprawiają, że czarno-biały obraz czasu wojny staje się kolorowy.
Ustawiono nas w długi szereg i „gęsiego” przeprowadzono przez wszystkie podwórza i bramy na ulicę.
W pierwszym podwórzu musieliśmy przejść przez szpaler skierowanych ku nam luf karabinowych.
Mimo groźnej uwagi nie mogłem nie zwrócić uwagi na krwią splamione ciemne mundury, zakasane rękawy, osmolone twarze i dziki wyraz oczu naszych oprawców.
(…) Tymczasem wyprowadzono nas na ulicę i ustawiono twarzami do muru i rękoma podniesionymi do góry.
(…) Coraz to słychać było jęki kopniętych butami żołdaków czy też uderzonych kolbami karabinów.
W tym nastroju stało się dla nas rzeczą pewną, że zastrzelą nas pod murem i żona moja, ściskając mnie kurczowo za rękę, szeptem żegnała się ze mną na zawsze… [...] Symcha Binem Motyl urodził się w Gostyninie w 1909 r.
Przed wojną pracował w Związku Żydowskich Kupieckich Stowarzyszeń Spółdzielczych, a jego żona Nadzia zajmowała się domem.
1 września 1939 r.
zmienił wszystko; od tego momentu bezrobotny Motyl skupia się na łapaniu każdej okazji, która pozwoli zdobyć mu pieniądze na przeżycie dla swojej rodziny.
Początkowo pracuje jako komisarz spisowy dla Gminy Żydowskiej; szybko jednak wykorzystuje fakt, że jego rodzice mieszkają na ziemiach włączonych do Rzeszy i staje się przemytnikiem, a następnie zajmuje się szmuglem do getta.
W lipcu 1942 r.
rozpoczyna się akcja likwidacyjna w getcie; codziennie tysiące Żydów wywożone są do obozu zagłady w Treblince.
Jedną z niewielu szans przeżycia jest zatrudnienie się w tzw.
szopach, czyli zakładach produkujących dla Niemców.
Tu z pomocą Motylowi przychodzą przyjaciele, zatrudniający Symchę i jego żonę w szopie szczotkarzy.
Niestety, mimo wszelkich starań ich córeczka Lideczka ginie we wrześniu 1942 r.Po zakończeniu akcji likwidacyjnej Motyl wraca do szmuglerskiego zajęcia, rozszerzając nieco działalność – teraz oprócz rzeczy przemyca przez mur również ludzi.
Wykorzystując kontakty z Polakami, znajduje kryjówkę dla żony i przeprowadza ją na aryjską stronę.
Tymczasem rozpoczyna się ostateczna likwidacja getta i wybucha powstanie.
Trzeba trafu, że tego dnia Nadzia przyszła zza muru odwiedzić męża; razem ukrywają się w najpierw w bunkrach na terenie getta, złapani, zostają zaprowadzeni przez Niemców na Umschlagplatz.
Stamtąd trafiają do transportu jadącego do Majdanka; udaje im się uciec w okolicach Dęblina i wrócić do Warszawy.
Ukrywanie się po aryjskiej stronie niesie ze sobą zbyt duże ryzyko; Motylowie za namową przyjaciela idą do Hotelu Polskiego.
W ten sposób stają się uczestnikami jednego z bardziej sensacyjnych epizodów w historii zagłady Żydów warszawskich, który w literaturze zyskał nazwę „sprawy” lub „afery” Hotelu Polskiego.
Trafiają do obozu w Bergen-Belsen; w kwietniu 1945 r.
zostają oswobodzeni przez armię amerykańską.Pod wieloma względami Do moich przyszłych czytelników to tekst wyjątkowy, stanowiący faktograficzny i emocjonalny zapis doświadczenia czasu Zagłady.
Wspomnienia Symchy Binema Motyla (1909–1973) dają pełny obraz losów Żydów warszawskich od wybuchu wojny, poprzez życie codzienne w getcie, szmugiel, akcję likwidacyjną, powstanie kwietniowe, ukrywanie się po aryjskiej stronie, aż do Hotelu Polskiego, obozu w Bergen-Belsen i wyzwolenia.
Tekst ten jest świadectwem człowieka wtłoczonego w tryby historii, który za wszelką cenę próbuje ocalić siebie i swoją rodzinę.
Postać autora jawi się tutaj jako figura everymana, który nagle staje przed niebezpieczeństwem śmierci i próbuje uniknąć tragicznego, losu wykorzystując spryt, odwagę, znajomości i sploty okoliczności.
We wspomnieniach widać jego przemianę z przeciętnego, żyjącego dość wygodnie urzędnika-inteligenta w szmuglera-cwaniaka, adaptującego się do sytuacji wojennej i wykorzystującego każdą okazję, by zabezpieczyć byt swojej rodziny.
Dzięki talentowi literackiemu, niezwykle plastycznym opisowi i niezwykłemu zmysłowi obserwacji przeżycia Symchy Binema Motyla sprawiają, że czarno-biały obraz czasu wojny staje się kolorowy.